Z optymizmem

Swego czasu krążyła historia, dowcip o dwóch braciach bliźniakach – lepiej znana pod tytułem: `There must be a Pony somewere`- z których jeden był urodzonym optymistą, drugi pesymistą. Wiele wersji i wariacji powstało w tym temacie, ale podchodząc z przymrużeniem oka można ją ująć następująco…

Rzecz dzieje się w Bożonarodzeniowy poranek. Dzieci wstają i czym prędzej biegną zobaczyć, co jest pod choinką. Pierwszy – pesymista – od razu zabiera się za rozpakowywania prezentów. Zabawek co nie miara, ale jakoś go nie cieszą. Drugi – optymista- otworzył największą paczkę i ku jego zaskoczeniu wysypało się z niej samo siano. Zadowolony zaczął pośpiesznie w nim szperać:

Z czego się tak cieszysz? – zapytał brat

Optymista odpowiedział: Skoro jest tu tyle siana, to musi być i kucyk!

Powoli zamykając ten rok dziękuję Wszystkim, których miałam okazję tu spotkać i wymienić się kilkoma zdaniami, poglądami, mądrymi myślami. Dobrze się jest wzajemnie wzbogacać, po prostu!

Zatem krótko – w nawiązaniu do początku – optymizmu życzę! Aby go nie zabrakło w następnym Roku 🙂

Pogodnych Świąt!

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*